Mało szczęścia miał syn Tadeusza, urodzony w 1917 r. Bohdan Tadeusz Garliński. Za swoją działalność podziemną został stracony w 1943 r na Pawiaku, w wieku 26 lat.

Bohdan od 1935 r studiował medycynę, równocześnie na Uniwersytecie Warszawskim i w Szkole Podchorążych Sanitarnych w Warszawie. Uprawiał szybownictwo, wioślarstwo, robił kurs pilotażu samolotowego. Był bardzo lubianym, zdolnym, świetnie zapowiadającym się lekarzem.

Po wybuchu wojny brał czynny udział w walkach kampanii wrześniowej, między innymi w bitwie pod rodzinnym Kałuszynem jako st. sierżant podchorąży.

Podczas okupacji, od 1939 r., pracował w Szpitalu Ujazdowskim w Warszawie jednocześnie kontynuując studia medyczne. Wiosną 1943 roku zdał tajne egzaminy dyplomowe lekarskie.

Podczas wojny Bohdan służył Polsce w ZWZ AK.W 1943 roku wziął udział w nieudanym zamachu na agenta gestapo. Postrzelony w głowę gestapowiec był leczony w Szpitalu Ujazdowskim, gdzie wśród pracujących lekarzy, rozpoznał Bohdana. Po aresztowaniu przez gestapo, w nocy z 17-18 V 1943 r, Bohdan został stracony 29 V 1943 r na Pawiaku, w wieku 26 lat, zaledwie miesiąc po ukończeniu studiów i złożeniu egzaminów dyplomowych lekarskich.

Była to największa tragedia dla zaangażowanej w walkę z okupantem rodziny Garlińskich. Oprócz ojca i syna, także starsza córka Anna, współpracując z ukochanym bratem, drukowała w niemieckiej drukarni w Warszawie, w której pracowała w czasie okupacji, fałszywe dokumenty dla podziemia. W domu przechowywano prasę podziemną w specjalnej skrytce oraz ogromne ilości książek, ocalonych przed Niemcami w czasie likwidacji polskich bibliotek.