sztuka z anegdotą

Dziełom Cezanne’a, van Gogha czy Picassa anegdota służyła do poszukiwañ formalnych. Ciekawiły mnie one z uwagi na ich czasoprzestrzenność. Są natomiast inne dzieła, którym anegdota służyła do odkrycia nowych wartości w kompozycjach kolorystycznych i fakturalnych.

sztuka radości - Maurice Vlaminck, Raul Dufy, Henri Matisse

Ci trzej malarze to, jak wiadomo „dzicy,” nazwani tak ze względu na intensywność kolorów i sposób malowania swoich obrazów. Obrazy Vlamincka i niektóre Dufy’ego, jakie widziałem w Paryżu w Muzeum Sztuki Nowoczesnej, uderzyły mnie śmiałością pociągnięć pędzla, a dynamiczny wyraz, szczególnie tego pierwszego, przypominał mi niektóre obrazy Van Gogha.

Radość, optymizm i głęboki oddech to wyraz obrazów Dufy’ego i Matisse’a osiągnięty dzięki klarowności relacji barwnych i intensywnej ich kolorystyce.

Ciekawe, że odkrycia w świecie kolorystyki przebiegają stosunkowo wolno.

Np. obraz Dufy’ego „Artysta i jego model w pracowni w Havre” z 1929 r., płótno w niebieskich odcieniach przedstawia wnętrze pracowni, na którym kilka wybranych fragmentów wnętrza i zewnętrza jest wydobyte innymi kolorami. Różowa modelka, okiennice w sienie palonej i małe oranżowe prześwity w drzwiach wzmacniają „niebieskość” całego obrazu.

Obraz Matisse’a aż z 1948 r. „Wielkie czerwone wnętrze” jest zbudowane kolorystycznie niemal na tej samej zasadzie. Czerwone płótno przedstawia wnętrze, w którym wprowadzono wybrane detale w bieli, czerni i innych kolorach kontrastowych w ten sposób, żeby zdopingować czerwieñ, jak to zrobił Dufy z błękitami dwadzieścia lat wcześniej. Nie chodzi tu oczywiście o plagiat koncepcji malarskiej, ale o pokazanie, jak trudny jest wyraźny postęp w tej dziedzinie. Przykład żmudnej pracy Matisse’a nad tym problemem. Fabuła, anegdota pełni u niego rolę stałego „szkieletu”, który różnie wypełnia kolorem. Np. seria obrazów z lat 1944-48, na których dwie dziewczynki siedzące przy otwartym oknie są elementami stałymi, a zmienna jest kolorystyka.

Metoda, która przypomina m.in. studia Cezanne’a nad górą św. Wiktorii.